Z ostatniej chwili:

CENTRUM MECZOWE 17 maj, 2015 15:00

Seahawks
Gdynia
28
0 I 7
7 II 6
13 III 14
8 IV 0
- OT -
27
Eagles
Warszawa
rozwiń ͮ
 

Klasyk - runda druga

Autor: Damian Piskorek Opublikowano dnia: 13 maj 2015 | Komentarze: 0

W niedzielę o godzinie 15:00, na Narodowym Stadionie Rugby w Gdyni, rozegrane zostanie spotkanie siódmej kolejki Topligi. Seahawks Gdynia zmierzą się z Warsaw Eagles.

Gospodarz: Seahawks Gdynia (5-1)
Gość: Warsaw Eagles (4-2)
Data i godzina: 17 maja, godz. 15:00
Stadion: Narodowy Stadion Rugby, ul. Olimpijska 5, Gdynia
Liga: Topliga
Bilety: wstęp wolny

Kiedy na boisko wybiegają futboliści Seahawks i Eagles musi to być szlagier kolejki. Obie ekipy plasują się tuż za wrocławskimi Panterami i żadna z nich nie zamierza tracić dystansu do lidera. W pierwszym tegorocznym starciu lepsi okazali się Pomorzanie wygrywając przy Konwiktorskiej 47:31. Rewanż nie musi jednak wyglądać podobnie, ponieważ Jastrzębie po mocnym początku złapały zadyszkę, natomiast Orły po słabszym starcie prezentują się coraz lepiej. Poza tym stołeczni zawodnicy w spotkaniach rund zasadniczych w Gdyni do tej pory nie przegrywali.

Ciężko powiedzieć czy forma Eagles rośnie. Na pewno zagrają lepiej niż poprzednio. Analizujemy nagrania, trenujemy i przygotowujemy się normalnie, jak do każdego innego pojedynku.
Maciej Cetnerowski, trener Seahawks Gdynia

Patrząc na bilans i pozycję w tabeli zespołu z Pomorza, ciężko się do czegoś przyczepić. Mistrzowie Polski po bardzo dobrym początku doznali jednak bolesnej porażki z liderem Topligi, a przed tygodniem do końca drżeli o wynik w meczu z beniaminkiem z Białegostoku. Dlatego nastroje na północy nie są najlepsze, jednak dla gdynian taka sytuacja to nie nowość: – Nie da się ukryć, że jesteśmy w lekkim dołku. W zeszłym roku taki regres formy pojawił się w ostatnich dwóch spotkaniach rundy zasadniczej. Skreślono nas wówczas z walki o mistrzostwo, a jednak sięgnęliśmy po tytuł. Wahania dyspozycji są w sporcie czymś naturalnym i trzeba sobie z nimi radzić – odpowiada Maciej Cetnerowski, trener Seahawks.

Od kilku sezonów piętą achillesową gdyńskiej drużyny jest obrona przeciw grze podaniowej. Problem ten całkowicie obnażyły wrocławskie Pantery, które cztery z pięciu przyłożeń zdobyły właśnie po rzutach. Seahawks zareagowali na zaistniałą sytuację: - Musimy poprawić ten element gry. W tym tygodniu wzmocniliśmy się nowym defensive backiem, Wiktorem Hudyką. Chcemy go jak najszybciej wkomponować w zespół – informuje Cetnerowski.

W zdecydowanie lepszych nastrojach są reprezentanci Warsaw Eagles. Po trzech turach, z ujemnym bilansem, znajdowali się w dolnych rejonach tabeli jednak po kolejnych wygranych meldują się już na podium: – Wielokrotnie udowadnialiśmy, że jesteśmy drużyną, która rozkręca się z każdym kolejnym meczem. Mieliśmy sporo zmian kadrowych przed sezonem, zawodnicy potrzebowali po prostu czasu by się poznać i zgrać – opowiada Jacek Śledziński, manager stołecznej ekipy. Trudno nie zgodzić się z tymi słowami. Orły po porażkach z Seahawks i Panthers prezentują się coraz lepiej, o czym przekonali się Lowlanders i dwukrotnie Kozły. - Czekaliśmy na ten przełomowy moment, kiedy to wszystko zacznie nam się układać. Mam wrażenie, że przyszedł on w ostatnim meczu z Poznaniem – przyznaje Śledziński. Warto podkreślić, iż w tym spotkaniu więcej szans otrzymali nominalni zmiennicy, mimo to Eagles odnieśli bardzo przekonujące zwycięstwo. Warszawianie jadą na północ pełni nadziei.

Pierwsze starcie obu zespołów w 2015 roku zakończyło się triumfem Jastrzębi, podobnie jak ubiegłoroczna rywalizacja w Gdyni podczas półfinału Topligi, kiedy ekipa z Pomorza w ostatniej kwarcie odebrała Orłom nadzieję na grę w IX SuperFinale. W związku z tym w obozie gospodarzy panuje spokój: – Ciężko powiedzieć czy forma Eagles rośnie. Na pewno zagrają lepiej niż poprzednio. Analizujemy nagrania, trenujemy i przygotowujemy się normalnie, jak do każdego innego pojedynku – zapewnia trener Cetnerowski.

Zadyszka przeciwników na pewno nie uśpi stołecznej drużyny, która ma inne spojrzenie na ciężką przeprawę z Białymstokiem: – Nie powiedziałbym, że Jastrzębie zagrały słabo tylko, że Lowlanders pokazali się z bardzo dobrej strony. Jestem pewien, że w niedzielę Seahawks wzniosą się na wyżyny i każda nasza formacja musi odpowiedzieć tym samym – twierdzi Śledziński. Oba kluby są mocno zmotywowane by po niedzielnych zawodach dopisać dwa oczka do swojego dorobku. Gospodarzom szczególnie zależy, by po porażce z Panthers dobrze wypaść przed własną publicznością i pokazać, że wracają na właściwe tory: - Mieliśmy trochę problemów  kadrowych w ostatnim czasie, co wpłynęło na jakość treningów. Mamy to już jednak za sobą. Najlepszy futbol trzeba grać w końcówce sezonu i wierzę, że tak właśnie będzie w kolejnych meczach – deklaruje Cetnerowski.

Warszawianie z kolei chcą udowodnić, że mimo przeciętnego startu rozgrywek nie można ich skreślać z walki o X SuperFinał: – Dźwięczy nam w uszach wypowiadane zewsząd zdanie, że Wrocław i Gdynia zagrają ze sobą w tym roku trzy razy. Zrobimy wszystko, aby to miało miejsce, co najwyżej w półfinale. Eagles walczą tylko o mistrzostwo, zawsze to podkreślamy – ostrzega rywali manager Orłów.

Na kibiców, którzy odwiedzą tego dnia Narodowy Stadion Rugby czekać będzie Jardek, maskotka zespołu, strefa zabawy dla najmłodszych, catering oraz punkt z gadżetami gdyńskiej drużyny. Tradycyjnie wstęp na domowy mecz Seahawks jest bezpłatny.

Damian Piskorek
d.piskorek@gmail.com
Biuro Prasowe PLFA

Kto jest faworytem?

Przewidywania kibiców
Twoje przewidywania
DUŻA PRZEWAGA DUŻA PRZEWAGA
51% do 49% (101 głosów)

TABELA

Topliga

p. ZESPÓŁ M Z/P +/- PKT
1. Panthers 10 10/0 390 20
2. Seahawks 10 8/2 109 16
3. Lowlanders 10 7/3 111 14
4. Eagles 10 6/4 70 12
5. Husaria 10 4/6 -49 8
6. Steelers 10 3/7 -188 6
7. Sharks 10 1/9 -208 2
8. Kozły 10 1/9 -235 2

Sonda

Która drużyna zajmie ostatnie miejsce premiowane awansem do play-offs?